Oranienburg – Liebenwalde

Dziś zrobiło się bardziej staroświecko. Na Obere-Havel-Wasserstrase nie ma map GPS, trzeba więc śledzić mapę papierową. W dodatku jest tu szereg innych atrakcji. Za Oranienburgiem przepłynęliśmy bez kłopotu śluzę Lehnitz a po skręceniu w OHW dopłynęliśmy do śluzy Liebenwalde, samoobsługowej. Przed nami dopłynęła tu już jedna łódka. Panowie z niej znali zasady obsługi. To podobnie, jak było we Francji. Na stanowisku oczekiwania jest dźwignia do przekręcenia, która otwiera śluzę od strony oczekujących. Po wpłynięci i zacumowaniu przekręca się drugą dźwignię, która jest na nabrzeżu wewnątrz śluzy. Chwilę po jej pokonaniu byliśmy w Liebenwalde, ale okazało się, że w „pierwszej” marinie nie ma miejsca i trzeba wpłynąć do „drugiej” za mostem zwodzonym. Most otwiera się o wyznaczonych godzinach, przyszło znowu trochę poczekać, wreszcie wpłynęliśmy do przedziwnej mariny. Opowiem o niej jutro, jak zrobię zdjęcia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Miasteczko małe, ciche, przyzwoicie wyglądające.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Te wiaderka na stole, to kiszone ogórki, kupiłem dwa.

A na ulicy miasteczka przedefilował Ursus

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na koniec wpłynęliśmy do mariny

Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz

Oranienburg – czekamy na gościa

Dziś dołączył do nas mój szkolny kolega i pozostanie już do końca. Zapraszałem wszystkich, ale zaproszenie przyjął tylko jeden.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na dworcu

A teraz ciekawostka dla budowlańców:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wszędzie w Niemczech gdzie jest budowa, to cały plac budowy, drogi wjazdowe i wyjazdowe są pokrywane filą i na to wylewany jest asfalt. Nie ma błota, nie ma zmartwienia, że uszkodzi się chodniki, małą architekturę, kwietniki zapaskudzi betonem. Po zakończeniu budowy asfalt jest rozkruszany, wywożony, folia zwijana i śladu po placu budowy nie ma.

Technologia dotyczy też małych robót remontowych, ulicznych napraw.

Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz

Oranienburg – zwiedzanie

Wczoraj zapomniałem napisać, że stoimy tu za 20 euro za dobę. Byłem tu w ubiegłym roku i płaciłem 22,50 ale wtedy było nas więcej na pokładzie. Oznacza to, że marina nie zdrożała. Moim zdaniem wiele innych też utrzymuje ceny z lat ubiegłych.

Oranienburg ma 30 000 mieszkańców i barokowy pałac.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A oto właścicielka pałacu Luiza von Nassau-Oranien

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest trochę zabytków, ale jest też sporo zdjęć wkomponowanych w ulice miasta pokazujących Oranienburg zbombardowany. Był tu obóz koncentracyjny i fabryki, w których pracowali więźniowie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A to sierociniec bodajże z 1661 roku, jeden z pierwszych w Niemczech. Wychowywał 25 dzieci.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

i taki potężny parking dla rowerów. Stoi przy dworcu.

A teraz ciekawostki. Kto jeszcze pamięta taki samochód dostawczy ? Robił to wardburg.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A kto widział trabanta cabrioleta ?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

No to na koniec Wołga

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Berlin Spandau – Oranienburg

Wypłynęliśmy z Berlina o 9.50 i po trzech godzinach byliśmy w Oranienburgu. Galina po drodze robiła zdjęcia.

Planowałem stanąć w marinie jachtklubu, ale okazało się, że jest zbudowana z bardzo niskich pomostów pływających i ma możliwość cumowania wyłącznie tyłem. Nawet gdybym spuścił trap Galina miałaby duży problem z zejściem, dlatego zrezygnowaliśmy z tej mariny i popłynęliśmy do SG „Havel” e V. Tu pomosty są osadzone w dnie i są boczne wzdłuż łodzi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na samym początku pisałem, że obawiam się cen żywności. Nie jest tak źle. W dodatku polubiliśmy kilka niemieckich popularnych potraw. Kartofelsalat jest nie droga, bardzo nam smakuje i jest niedostępna w Polsce. Kiedyś próbowałem zrobić, ale nie wyszła mi taka jak jem tu. W czasach NRD popularna była zupa „Soljanka”, była dobra i pozostała do dziś. Można kupić gotową, tak ,jak u nas flaki – w formie takich grubych kiełbas. Występuje też w puszkach, ale jest dużo gorsza. Ceny to są 2 – 3 euro. Oczywiście popularna jest niemiecka parówa, ale ze względu na ogromną różnorodność można trafić na niedobrą. Zdarzyło nam się. Zasadniczo jest smaczna. Niemcy mają dobre chleby, ale nie koniecznie sprzedają świeże. Trzeba uważać. Mamy kłopot ze śmietaną. Robimy sobie mizerię , albo sałatę. Śmietany są albo rzadkie takie do kawy, albo jakieś jak masło. Ostatnio jedliśmy, jak na nich było napisane typowe szwabskie pierogi. Dobre, ze składy surowców wyczytałem, że farsz zawierał 30 % mięsa i 70 % ziemniaków. Były bardzo duże. 6 szt. tworzyło sytą porcję. Jemy dużo niedobrych, holenderskich pomidorów. Trudno o dobre ogórki, a kiszone to rzadkość.

Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz

Berlin Spandau – przeczekiwanie

Zdecydowaliśmy się pozostać tu jeszcze jeden dzień, bo na środę zapowiedział swoją wizytę mój kolega. Musieliśmy gdzieś wytracić jeden dzień, aby w środę być na miejscu spotkania, a wydawało nam się, że w Berlinie ciekawiej, niż gdzie indziej.

Dzień rozpocząłem od mandatu 55 euro. Podpłynęła policja i powiedzieli, że nie powinno nas teraz tu być. Mandat. Mieli rację i przestrzegam wszystkich, którzy zechcą też popływać: trzeba bardzo dokładnie stosować się do wszystkich znaków. Raz już to podkreślałem. Tu było tak. Nabrzeże jest przeznaczone do cumowania łodzi sportowych i oznaczone na obu skrajach takimi znakami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Już tu staliśmy w tamtą stronę i pamiętałem, że tam możemy nocować, ale na środku tego odcinka nabrzeża stoi taki znak

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Co oznacza, że na tym odcinku zabronione jest parkowanie łodzi sportowych pomiędzy godziną 10 a 11. Niemcy przypłynęli o 10.30 i poprosili o 55 euro. Ja oczywiście czytałem to płynąc w drugą stronę, teraz zapomniałem o tym, a do znaku nawet nie dopłynąłem, bo zatrzymałem się na początku parkingu, ale nawet gdybym pamiętał pewnie bym zlekceważył. Kto tam będzie specjalnie sprawdzał, czy kawałek nabrzeża jest przez godzinę wolny. Otóż Niemce będą sprawdzali. Galina wielokrotnie namawiała mnie staniemy tu, czy tam. Przecież tu nikogo nie ma. Rano odpłyniemy. Czasem są parkingi dla barek profesjonalnych, widać, że chyba nigdy nie używane, nie zatrzymujcie się tam. Mogą być kamery, może być łódź patrolowa i zapłacicie. Niemcy nie przyjmują usprawiedliwień, nawet o nie nie pytają. Miało cię tu nie być, a jesteś, kara. Zanim zapłaciłem, sprawdzili papiery, wypisali swoje, chwilę to trwało. Mówiłem im, że zaraz odpłynę. Na odchodnym powiedzieli mi : już jest 11.02 proszę nie odpływać. Może pan stać do jutra do 10.00.

Po wizycie policji zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na spacer. Galina fotografowała balkony.

A wieczorem znowu był koncert

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz

Fahrland – Berlin Spandau

Przypłynęliśmy Hawlą rozlewającą się w jeziora. Przepiękne krajobrazy, ale duży ruch i trzeba uważać. Szaleńcy na motorówkach z ogromnymi silnikami przeważnie nie mają pojęcia o przepisach, a szyperzy statków pasażerskich i barek mają swoje harmonogramy i je realizują. Pływają też żaglóweczki, łodzie wiosłowe i kajaki.

W Spandau stanęliśmy przy nabrzeżu przed śluzą. Wieczorem trafiliśmy na koncert.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz

Branderburg – Fahrland

Płynęliśmy rzeką Hawlą. Przepiękna trasa, mnóstwo rozlewisk, zatoczek, można by tam stanąć – wielu tak robi – łowić ryby. Można się tak zaszyć, że nie widać Świata cywilizacyjnego. Woda czyściuteńka. Łabędzie i gęsi szykują się do odlotu. W Brandenburgu poczekałem na śluzę pół godziny i puścili nas samych, bo nie ma ruchu. Zgłaszałem się po angielsku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na nocleg stanęliśmy przy nabrzeżu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz

71 km Untere Havel – Brandenburg

Wczoraj pomyliłem się o 1 km. Nie chciały też wczoraj przejść dwa zdjęcia, więc dzisiaj od nich zaczynam

I już się zamykają.

i łódź idzie do góry

Przepłynęliśmy do Brandenburga i stoimy w marinie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Marina ładna połączona z campingiem. 30,50 euro w tym wszystko i pranie. Pranie robimy, bo może się okazać, że to ostatnia marina z pralkami.

Po drodze Galina wypatrzyła takie, chyba piętrowe, houseboaty.

Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Jeden komentarz

Premnitz – 70 km. Untere Havel

Na noc stanęliśmy po prostu na 70 kilometrze na kotwicy. Była tu dodatkowo, parę metrów od brzegu wbita w dno rura, to się do niej uwiązałem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po drodze była ta dziwna śluza o pochyłych ściankach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mijamy wrota

Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz

Rathenow – Premnitz

Zapyziałe 10-cio tysięczne miasteczko, które chyba jeszcze żyje czasami NRD. Niby zainwestowano tu w nabrzeże, pomosty, ale nikt o to nie dba, a co niektórzy niszczą. W mieście jest przemysł chemiczny, ale sami o sobie mówią, że włókienniczy, bo robią sztuczne włókna i elektrownia cieplna. Przemysł włókienniczy powstał w okresie międzywojennym. Godne zobaczenia jest osiedle dawnych robotników, dziś wyremontowane i zmodernizowane przez prywatny kapitał.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

w wielu miastach pokazywałem ratusz, więc i tu muszę

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A tak zabudowali sobie Premnitzczanie przejście nad torami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Natomiast taka informacja po nazwą ulicy trąci mi rewizjonizmem i odwetowcami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do tego chwilę później natrafiamy na tego świra.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To teraz trudno o moje sympatie do Premnitz. Dla złagodzenia dwa pomniki i informacja, że zrobiliśmy tu bardzo udane zakupy w EDEKA. Były nawet kiszone ogórki, za którymi już tęskniłem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zaszufladkowano do kategorii Łódka | Dodaj komentarz