Nasz rejs trwał 2 długie miesiące i 2 dni. W sumie wydaliśmy 2767,- euro. wydaje mi się, że jest to przyzwoita kwota. Oczywiście to tylko wydatki poniesione na rejsie. Płaciłem jeszcze za mieszkanie, za telefon, internet, TV. Z wydatków dotyczących łodzi trzeba pamiętać o ubezpieczeniu, opłacie rocznej w marinie, ale ogólnie chyba nie zbankrutujemy.
Silnik pracował 136 godzin i spalił 380 l, co daje doskonałe spalanie 2,8 l/h. Fakt, że na śródlądziu płynie się wolno.
Dziękuję wszystkim, którzy zaglądali tutaj, bo to zachęcało do wpisów następnego dnia.
Wczoraj był tak słaby sygnał, że nie byłem w stanie umieszczać zdjęć. Marina w Gartz 15,00 euro. Dziś kończę.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
A tu taka ciekawostka. Kościół został częściowo zburzony w czasie wojny i zdecydowano, że nie warto już całego odbudowywać eksploatuje się tylko te części, które pozostały.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
I to na razie było ostatnie zdjęcie z tego rejsu. Wróciliśmy do Szczecina. Za kilka dni pojawią się tu jeszcze podsumowania, ale jak kogoś interesowało, to mógł sobie sumować na bieżąco. Po analizie i uwzględnieniu naszego nie młodego już wieku, stopniowo słabnącej kondycji i jednak pewnego nasycenia się tą formą turystyki stwierdziliśmy, że nasza łódź jest do sprzedania. Muszę trochę nad tym pomyśleć i myślę, że w ciągu 10 dni poinformujemy na tym blogu o cenie GAŁECZKI.
Po drodze była śluza West Hohensaaten. Ruch turystyczny zamarł całkowicie. Byliśmy na niej sami, zgłosiłem przybycie przyciśnięciem guziczka i po chwili pan nas wpuścił.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wpływamy na śluzę. Po prawej Ost po lewej West Oder. Prawa nie pracuje. Niski poziom wody.
Po drodze spotkaliśmy tylko cztery jachty żaglowe wracające z Bałtyku.
Miasto Schwedt, to blokowisko, ale ładne, wszystkie bloki restruktulizowane. Marina 33,- euro, ale dla gości wyznaczone miejsca do parkowania, dla mnie prawie za wąskie i za płytkie. Stoję odsunięty od brzegu i kombinuję z trapem.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ta uliczka jest namalowana na ścianie bloku, podobnie jak i okna.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dziś dotarła do nas jeszcze jedna koleżanka. Dalej płyniemy we czworo.
Po nudnym kanale, na którym są prowadzone prace wodne i trzeba było ograniczać falowanie, czyli prędkość dopłynęliśmy do podnośni Niederfinow. Po pół godziny oczekiwania przy pomoście „startplatz sport” wpuścili nas na nową podnośnię. Ruch turystyczny naprawdę zamarł, byliśmy sami.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
Po wpłynięciu u góry
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Na dole.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
W Oderbergu planowałem przycumować na nabrzeżu miejskim. Na mapach jest pokazana taka możliwość, ale w praktyce okazało się, że to tylko dla łodzi do 5 m. Wylądowaliśmy więc w marinie za 20,- euro. W pobliżu nie ma sklepu, więc na zaopatrzenie tu lepiej nie liczyć
Początkowo płynęliśmy OHW. Przepłynęliśmy trzy samoobsługowe śluzy. Dla przypomnienia pokazuję dźwignię do otwarcia śluzy. Druga taka dźwignia jest wewnątrz śluzy. Jeśli jesteśmy sami trzeba tak wpłynąć, żeby ją załączyć i uruchomić dalszy proces.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Trzeba pociągnąć za tę zieloną kulkę. Ustrojstwo zapiszczy i zacznie działać. Czasami trwa to dość długo, jeśli tuż przed nami ktoś pociągnie za kulkę z drugiej strony, musimy czekać, aż on przepłynie.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok na śluzę Bischofswerder
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
A tak stoimy w marinie Marienwerder. Marina bardzo malowniczo położona. 23,50 euro. Tyle, że nic tu nie ma. Galina poszła na spacer i zrobiła jedno zdjęcie.
Nie można tu liczyć ani na uzupełnienie zakupów, ani na zwiedzanie miejscowości. Wracamy do nawigacji GPS.
Na początek, jak stoimy w marinie obok bardzo wielkiego jachtu. Dziwię się po co taki duży. Przypłynęły nim dwie osoby starsza pani i pan. Gdy mieli przypłynąć czekali na nich dwaj panowie. Ochrona, służba, synowie…….? Miejscowi z mariny też rzucili się do pomocy, więc to pewnie ważni państwo.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
Miasteczko jest zadbane i urokliwe.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
Miałem opisać z wczoraj marinę w Leibenwalde. Ktoś wymyślił, że trzeba zbudować nową marinę i zbudowali. Okropną i jak widać pustą. Nawbijali słupów ale nie ma pomostów, więc można wysiadać tylko tyłem, albo przodem. W większości marin są przynajmniej co drugie stanowisko pomosty. Chciałem stanąć w narożniku, żeby mieć wyjście chociaż na brzeg, ale okazało się, że tam jest za płytko, więc stanąłem tak ni w pięć ni w dziewięć. zamontowali zaledwie kilka polerów więc nie miałem do czego się przywiązać. Przywiązałem do ławki, bo była solidnie zakotwiczona i do słupka z kołem ratunkowym. O ile są słupki z prądem, o tyle z wodą już nie. Jest jedno ujęcie wody przy budynku i wąż, który nigdzie nie starcza. Do tego skomplikowany system wejścia do toalet ( trzeba płacić, potem uzyskuje się zwroty ) powoduje, że nie ma tam nikogo. Opłata 20 euro.
Dziś marina wygląda już zupełnie normalnie i kosztuje 23 euro. Po drodze była samoobsługowa śluza Bischofswerder i most zwodzony zblokowany ze śluzą Zehdenick też samoobsługową.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
To są dźwignie do uruchomienia procesu śluzowania po wpłynięciu do śluzy. Zielona uruchamia proces, czerwona zatrzymuje.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
Miasteczko zwiedzimy jutro, ale ratusz możemy pokazać dziś
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA
Śluza widziana z mostu. Kajak stoi przy dźwigni do uruchamiania
Dziękuję, bardzo szanuję ten styl.