Stoimy na kotwicy w zatoczce.


Nie jest to miejsce, które upatrzyłem sobie wczoraj, ale tam zbyt gwałtownie unosiło się dno i kotwica nie trzymała, a oprócz tego było wystawione na wiatr. Teraz stoimy w zaciszu, a dno unosi się łagodnie. Woda jest tu tak czysta, że od 3 m dno doskonale widać, więc mogę obserwować, czy kotwica zaryła się w grunt. Na drugim zdjęciu są regaty żeglarskie na tle panoramy Waren, z naszego kotwicowiska. Oczywiście w dużym przybliżeniu. Widać też ciężkie chmury. Od rana padało, przechodził front. Teraz – 15.00 – już się rozpogadza.
Dziękuję, bardzo szanuję ten styl.